Historia pod żaglami

72.00 

Album jest poświęcony największej na świecie imprezie żeglarskiej Tall Ships’ Races, która liczy już ponad sześćdziesiąt lat. Na fotografiach pokazano ujęcia z dziesiątków regat odbywających się na całym świecie na przestrzeni lat oraz wielkie żaglowce. Idea tych imprez zrodziła się w Sztokholmie w 1938 r. staraniem kpt. Arnolda Schumburga, ale na drodze realizacji stanęła wojna. Po jej zakończeniu nie było klimatu do jej ponownego podjęcia. Podczas działań wojennych wiele żaglowców uległo zatopieniu lub zniszczeniu, szczególnie na Wyspach Brytyjskich i we Francji. Ale już w 1954 r. w Dartmouch-Torbay odrodziła się myśl o zorganizowaniu regat dużych żaglowców. Inicjatorem pomysłu był prawnik – Bernard Morgan. Powołano wtedy Międzynarodowy Komitet Regat. W efekcie już w lipcu 1956 r. odbyły się pierwsze regaty wielkich żaglowców na trasie Torbay–Lizbona.

Stan: nowy
Faktura: wystawiam fakturę
Tytuł: TALL SHIPS’ RACES. Historia pod Żaglami
Tekst i materiały ikonograficzne: Marek Czasnojć
Zdjęcia: Marek Czasnojć
Tłumaczenie na język angielski: TRANSLATION STREET
Okładka: twarda
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: ZAPOL Sobczyk Spółka jawna
Liczba stron: 175
Wydanie: I (wersja w języku polskim i angielskim)
Format: 240 x 311 cm
ISBN: 978-83-7518-841-7

5 w magazynie

Kategoria:

Opis

TALL SHIPS’RACES. Historia pod Żaglami – Marek Czasnojć

Album jest poświęcony największej na świecie imprezie żeglarskiej Tall Ships’ Races, która liczy już ponad sześćdziesiąt lat. Na fotografiach pokazano ujęcia z dziesiątków regat odbywających się na całym świecie na przestrzeni lat oraz wielkie żaglowce. Idea tych imprez zrodziła się w Sztokholmie w 1938 r. staraniem kpt. Arnolda Schumburga, ale na drodze realizacji stanęła wojna. Po jej zakończeniu nie było klimatu do jej ponownego podjęcia. Podczas działań wojennych wiele żaglowców uległo zatopieniu lub zniszczeniu, szczególnie na Wyspach Brytyjskich i we Francji. Ale już w 1954 r. w Dartmouch-Torbay odrodziła się myśl o zorganizowaniu regat dużych żaglowców. Inicjatorem pomysłu był prawnik – Bernard Morgan. Powołano wtedy Międzynarodowy Komitet Regat. W efekcie już w lipcu 1956 r. odbyły się pierwsze regaty wielkich żaglowców na trasie Torbay–Lizbona.

Marek Czasnojć tak wspominał regaty:

Żaglowce fotografuję od 1974 roku, kiedy na jachcie „Ogar” wraz Kazimierzem „Kubą” Jaworskim płynąłem podczas ostatniego odcinka zawodów z Kopenhagi do Gdyni. W tym czasie przeszedłem do pracy z „Głosu Szczecińskiego” do tygodnika ilustrowanego „Czas” i równolegle do miesięcznika „Morze”. Fotografowanie żaglowców nie tylko stało się moim hobby, ale i obowiązkiem. Pływałem na wszystkich polskich żaglowcach i ważniejszych jachtach („Hajduk”, „Wojewoda Pomorski” i inne). Szczególnie związany byłem, emocjonalnie oczywiście, z „Darem Pomorza”, chociaż należał do mało wygodnych dla życia pokładowego statków. Ciasnota, braki wody, hamaki – ale co tam…

Przede wszystkim ludzie z różnych stron świata, spotykający się w portach, często znajomi i koledzy. To tworzyło i wciąż tworzy świetną atmosferę….

Szczególne miejsce w pamięci i wspomnieniach zajmują porty. Lubię bardzo Lizbonę. Tam historia jest wyjątkowym uzupełnieniem morza, słońca i wiatru.

 

Pierwsze fotografie wykonane w czasie regat Cutty Sark Tall Ships’ Races w roku 1974 pochodzą z pokładu s/v Dar Pomorza. Kolejny rejs, który artysta dokumentował, to St. Malo–Gran Canaria–Bermudy–Halifax–Gaspe–Quebec–Sidney–Liverpool – z okazji 450. rocznicy odkrycia Kanady. Następnie regaty Columbus z 1992 roku i później jeszcze wiele innych. Część zdjęć została zrobiona z pokładów jednostek duńskiej Marynarki Wojennej, niemieckiej Straży Granicznej, czasem z niewielkich, gumowych szybkich łodzi, głównie w Lizbonie, Turku czy Gdyni. Są też ujęcia z samolotów i helikopterów.

(2017 rok).muzeum.szczecin.pl