Stanisław Flejterski Alfabet

20.00 

Amerykańska pisarka Marisha Pessl (ur. 1977) w swojej książce Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof w pierwszym zdaniu napisała: …trzeba mieć naprawdę Bardzo Ważny Powód,
aby spisać Historię Swego Życia i oczekiwać, że ludzie będą chcieli ją czytać… Bardzo Ważny Powód… Niektórzy tłumaczą się: jestem, więc piszę, inni: piszę, więc jestem. Albo: celem pisania jest podtrzymywanie ludzi przy życiu; przeważnie chodzi o życie tego, który pisze; przestaniesz pisać – jakbyś już nie żył. Nawet gdybyś pisał do garstki, a może nawet w próżnię.

Kategoria:

Opis

Jestem (byłem/bywałem): synem, bratem, wujkiem, mężem, ojcem, dziadkiem, kolegą, przyjacielem, autorem, darmowym ghostwriterem, felietonistą, promotorem, recenzentem, wykładowcą, egzaminatorem, ppor. rezerwy, dyrektorem, kierownikiem, sekretarzem, prezesem ministrantów, muzykiem amatorem, malarzem amatorem, spikerem radiowym, prodziekanem, prezydentem, kandydatem, radnym, senatorem, drwalem, robotnikiem budowlanym, prezesem, przewodniczącym, studentem, absolwentem, doktorantem, asystentem, adiunktem, habilitantem, profesorem, panelistą, jurorem, mentorem, moderatorem, „dobrym duchem i szarą eminencją”, konsultantem, doradcą, uczestnikiem, słuchaczem, widzem, turystą, gospodarzem, gościem, gastarbeiterem, opiekunem, emerytem, konsumentem, pacjentem, podatnikiem, obywatelem, wyborcą, romantycznym pozytywistą, pozytywistycznym romantykiem, bywałem też niekiedy buntownikiem (rebeliantem?), niekiedy „zniewolonym umysłem” i oportunistą, czasem „pożytecznym idiotą”, tomaszowianinem, darłowianinem, szczecinianinem, zawsze Polakiem, zawsze Europejczykiem, zawsze (kameralnym, nieostentacyjnym) patriotą, nigdy szowinistą, nigdy nacjonalistą…